piątek, 11 maja 2012

Czy Pan Jezus jest obecny na nowej "Mszy"?


Wielu znajomych przekonuje mnie, że nowa „Msza” pomimo, że nie jest ta, która była dawniej, pomimo, że nie jest katolicka, to jednak jest ważna i że odbywa się tam Przeistoczenie i że Pan Jezus jest tam obecny.
Również często moderniści powtarzają jak mantrę zdanie św. Pawła: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" Rz 8:31 (A jeśli nie, to co?)
Jak bardzo się mylą jedni i drudzy poświadcza nieomylne Słowo Boże:
Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca. 2Tes 2:7
Nie trzeba być nadzwyczaj bystrym, by dostrzec niebywały wzrost bezbożności w latach 60. ub. stulecia, a więc w czasie tego bandyckiego Soboru Watykańskiego II.
Nastąpiła wtedy rewolucja obyczajowa, seksualna, całkowite zerwanie ze światem rodziców itd. Jednocześnie nastąpił niebywały wzrost techniki, która doprowadziła m.in. do rozwoju muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej, jak się wtedy mówiło.
Żeby nie być posądzonym, że zawsze było tak  źle i że tylko ja tak to widzę czarno, przytaczam opinię emerytowanego nauczyciela wyrażoną na forum Onetu - niestety niedostępnym.
Za moich czasów, kiedy jeszcze prowadziłem w szkole przedmioty humanistyczne - młodzież była zdyscyplinowana, uczynna i nad wyraz odpowiedzialna. Teraz świat się przewrócił do góry nogami. Dosłownie dzieci (bo jakim mianem określić 12 latków ?) siedzą do późnych godzin na ławce przed blokiem; palą papierosy; popijają piwem a potem idą na rozróby. Więc ja się pytam, gdzie są ich rodzice, dziadkowie, wujkowie ? Czy w tym kraju wiek dorosłości obniżył się o 6 lat ? Nie dziwmy się, że owe "dzieci" posuwają się coraz dalej w swych poczynaniach. Dziękuję za uwagę.”

To właśnie jest dowód, że po śmierci Piusa XII, gdy zaczęło się zapowiedziane Odstępstwo, Pan Jezus ustąpił. Ustąpił bo Oni go zdetronizowali oraz usunęli katolicką Mszę św. Wszechczasów, w której Pan Jezus skutecznie powstrzymywał działanie bezbożności i Lucyfera. Odwrócili się do Boga tyłem a „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” więc Boga nie ma w sercu głupiego Ps 53:2 oraz w posoborowym „Kościele” kłamców. Szatan dostał wolną rękę.
Gdyby powstała z grobu moja śp. Babcia o której napisałem w moim wspomnieniu, to nie poznałaby nie tylko domu, ogrodzenia, ale nie poznałaby dosłownie nic.
Przede wszystkim zaś, nie poznałaby Kościoła, do którego chodziła codziennie, bo była bardzo pobożna. Nic nie zostało z Kościoła, który założył Pan Jezus 2000 lat temu.
Jaki to był Kościół możemy się dowiedzieć z kazania ks. Piotra Semenenki CR, którego fragment przytaczam:
„Nie masz najmniejszej wątpliwości, że, jeśli Bóg mieszka na ziemi, to tylko w Kościele, że Kościół jest dziełem naprawy, wzniesionym przez Boga, by uratować od zatracenia, które człowiek sam sobie zgotował; że Kościół, dając człowiekowi przedmiot wiary i czynności, jest tą gwiazdą jedyną, która go prowadzi do zbawienia; że w tym urzędzie swoim Kościół jest nieomylny, że poza nim jest tylko błąd i zatracenie; prawdy i zbawienia nie masz. To wszystko jest tak prawdziwe, jak Bóg sam, i kto to zaprzecza, zaprzecza Boga samego. Niech się nikt nie myli, niechaj sobie nie mówi, kiedy i poza Kościołem znajdzie prawdę jaką lub przykazanie jakie prawdziwe moralności: Oto i poza Kościołem jest prawda, i poza Kościołem jest dobro! Bracie mój, mylisz się, a twój błąd tym większej godzien jest litości, im więcej prawd widzisz, im więcej przykazań tego, co jest dobrem przyjmujesz, ale poza Kościołem. Bo tym dalszy jesteś od powrotu do Kościoła, w którym jednym jest tylko prawda cała i wszystko dobro. Jeśli oczu wcześnie nie otworzysz i do Kościoła nie wrócisz, będziesz musiał przebiec całe koło błędu, będziesz tracił jedną prawdę po drugiej, będziesz zwątpiewał o jednym dobrem po drugim, i wtedy chyba, kiedy już nic mieć nie będziesz, ta wielka próżnia popchnie cię na powrót do Kościoła. Kiedy Adam został wypędzony z raju, w jednym tylko zgrzeszył, otworzyły mu się oczy ciała a zaćmiło oko ducha, ale to zaćmienie było raczej nasieniem tylko zaćmienia następnego. Widział on całą jeszcze prawdę Bożą, chociaż nie tak jasno; on i pierwsze po nim pokolenia posiadały jeszcze całą mądrość żywota, i dlatego właśnie, że ją w takiej pełni posiadały, ale poza rajem, musiało upłynąć lat 4000, nim ją człowiek zupełnie stracił, i wtedy przyszedł Chrystus i przyniósł z Sobą raj na ziemię, to jest Kościół, a ludzkość z tej samej próżni wszelkiej prawdy i dobrego uczuła w sobie popęd, pchnący ją do Chrystusa i Jego Kościoła. ( )
Poza Kościołem prawda wiary przestaje być prawdą wiary, a to dlatego, że nie pochodzi od Boga. Pan Bóg złożył całą prawdę w Kościele; skoro człowiek przyjdzie i jedną część prawdy, danej od Boga, nie przyjmie, a drugą przyjmuje, już ten wybór to sprawia, że ta część, którą przyjmuje, nie jest oparta na powadze Boskiej, boby musiał był przyjąć i tamtą, którą odrzucił, również opartą na powadze Boskiej; ale to tę część przyjął dlatego, że mu się podobała, odrzucił tamtą, bo w niej nie smakował i przez to sprawił, że tę część prawdy, którą przyjął, oparł na powadze swej własnej; już ona od Boga nie pochodzi, a przez to samo przestaje być prawdą wiary. Bo wszelka prawda wiary dlatego jest prawdą wiary, że ją Bóg zatwierdza, że od Boga pochodzi. I tak się dzieje, że poza Kościołem samaż prawda przestaje być prawdą wiary. Jużci materialnie biorąc, jest to ta sama rzecz, to samo twierdzenie; ale pod względem znaczenia, pod względem wagi jako przedmiotu wiary, jedna rzecz od drugiej różną jest, jak niebo od ziemi. O Boże! Daj, niech to dobrze poznają wszyscy, którzy są poza Kościołem! Wielu z nich, Panie, szuka prawdy, pragnie dobrego, myślą, że ją mają. Panie, Ty widzisz ich serca! Nie wiedzą, co mają; nie wiedzą, że nic nie mają. O, oświeć ich, i pokaż im raz już, że Twoja prawda jest tylko w Kościele, że Twoje zbawienie w Kościele jednym, że poza nim sama prawda przestaje być prawdą, i nic nie masz prócz błędu i zatracenia."

Warto poznać całe to kazanie z 1843 roku, bo wprawdzie wtedy Polski nie było na mapie, ale był Kościół i była jeszcze Wiara św.
Dzisiaj nie ma zarówno Kościoła jak i Wiary, bo jedno łączy się nierozerwalnie z drugim.
Taka sytuacja jest jednocześnie zapowiedzią powtórnego przyjścia Pana Jezusa, który to przewidział i zapowiedział. (Łk 18:8)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz