sobota, 23 czerwca 2012

Zgorszenia.


Nasz Pan Jezus Chrystus zapowiedział nasze czasy, gdy mówił o zgorszeniach:
„Kto by zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.
Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.
Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny.
I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.
Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebiosach. Mt 18
"Rzekł znowu do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą." Łk 17: 1

Przyszło nam żyć w czasach zgorszenia, bo nie ma dnia i wiadomości, by nie słyszeć o morderstwach, oszustwach, gwałtach, różnych skandalach a zamiast świętych obrazów przywodzących na myśl sprawy Boże, wszędzie widać gorszące obrazy epatujące zmysłowością i seksem, które są pożywką dla najniższych instynktów, tak że nie można wychować dzieci po katolicku ( biada brzemiennym i karmiącym w owe dni Mt 24:19).
Nie ma też możliwości uczestniczyć w katolickiej Mszy św. Wszechczasów ("bo nastąpi wtedy ucisk tak wielki, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i jakiego nigdy nie będzie." Mt 24:21).
Przyszło więc nam żyć w czasie kary, zapowiedzianej przez Matkę Bożą w Fatimie.
Katolicki miesięcznik „Zawsze Wierni” opublikował tekst „Fatima i wielka kara”, z którego podaję kilka zdań:
„Św. Jan Eudes powiedział, że kiedy Bóg gniewa się na swój lud, zsyła mu – jako karę – złych kapłanów. Oto, co napisał w książce Kapłan, jego godność i obowiązki:
Najbardziej widoczną oznaką Bożego gniewu i zarazem najstraszliwszą karą, jaką może On wymierzyć światu, jest sytuacja, kiedy pozwala On, by jego lud wpadł w ręce ludzi, którzy są duchownymi bardziej z nazwy niż z uczynków, kapłanów okrutnych jak wilki drapieżne, ludzi, którym brak miłości i oddania powierzonej im owczarni (...). Gdy Bóg zezwala na takie rzeczy, jest to bardzo konkretna oznaka, że gniewa się On na swój lud (...). Dlatego właśnie woła On nieustannie do chrześcijan: „Powróćcie, o zbuntowane dzieci (...) a dam wam pasterzy wedle serca mojego» (Jer 3, 14–15). Tak więc nieprawości w życiu kapłanów są chłostą wymierzoną ludowi w konsekwencji jego grzechów.
Św. Jan Eudes ostrzega nas, że jako karę za grzechy ludzi Bóg ześle nam kapłanów, którzy nie są ukształtowani według Jego serca, mających ducha obcego Najświętszemu Sercu Zbawiciela i Niepokalanemu Sercu Maryi.(…)
Na podstawie pism św. Jana Eudesa i o. Benedykta D’Orazio widzimy więc, że Bóg niekiedy karze swój lud, pozwalając nawet, by przedmioty i miejsca kultu uległy zniszczeniu. Bóg zezwala niekiedy, „by zabrano lub zniszczono ołtarze i święte obrazy” i karze swój lud, posyłając im złych pasterzy – kapłanów nie według Jego serca, ale mających w sobie ducha tego świata, czyli ducha Antychrysta.
Nie sądzę, by wykazanie, że znamiona tego rodzaju kary Bożej można odnaleźć w Kościele po Vaticanum II, wymagało wielu przykładów. Praktycznie w każdym kościele zniszczono ołtarz albo przynajmniej zastąpiono go protestanckim w stylu stołem. Praktycznie każdy kościół doświadczył, w takiej czy innej formie, tego, co możemy nazwać dewastacją jego wnętrza – w każdym widzimy dziś współczesne brzydkie sprzęty liturgiczne i obrazy, które nie ilustrują już prawd wiary.
Częstokroć kościoły zostały dosłownie ogołocone. Tak było w przypadku kościoła pw. Św. Leona, mojego kościoła parafialnego w północno-wschodniej Filadelfii, gdzie dorastałem. Miał on niegdyś przepiękne wnętrze, strzelisty wysoki ołtarz z wieloma małymi elementami, jak np. złożone dłonie skierowane ku niebu, dwa ołtarze boczne, piękne rzeźby, imponujące balaski, mozaikową posadzkę, piękny ośmiokątny pulpit z rzeźbionymi postaciami oraz głowami cherubinów.
Gdzieś w środku lat 60. mianowano proboszczem niejakiego ks. Quinna. (...) Pozostał tam przez około pięć lat – i całkowicie „odnowił”, czyli zdewastował wnętrze kościoła tak, że obecnie przypomina on surową, protestancką salę konferencyjną. Wspaniały pulpit zniknął, znikły wszystkie posągi za wyjątkiem dwóch, usunięto wysoki ołtarz i zastąpiono go stołem wyglądającym jak drewniana deska do prasowania. Ten rodzaj kataklizmu dotykał jedną parafię po drugiej, a miało to miejsce niespełna 10 lat po tym, jak s. Łucja zapowiedziała: „Bóg ukarze świat, i to w straszliwy sposób. Kara z nieba jest już bliska”.
Kapłani, którzy powinni być solą tej ziemi i światłem świata (Mt 5.13-14) nie tylko utracili smak do tego stopnia, że nie nadają się nawet do podeptania, ale wzgardy, a zamiast światła Wiary, nad światem zalegają ciemności błędu, o czym pisał już papież Grzegorz XVI w encyklice „Mirari Vos”.
Ponad 45 lat temu, w czasie bandyckiego SW II, znany piosenkarz w piosence „Dziwny jest ten świat” śpiewał, że „jeszcze jest wciąż wiele zła”. Dzisiaj tego zła jest nieporównanie więcej, a ponieważ czas biegnie tylko w jedną stronę, Katolicy wierni Tradycji wiedzą, że nadchodzi moment, gdy spełnią się inne słowa Pana Jezusa o zgorszeniach:
"Syn Człowieczy wyśle swoich aniołów, a ci zgromadzą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i wszystkich, którzy się dopuszczają nieprawości." Mt 13:41  
„A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.  Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.” Mt 24.37
Tak jak w czasie potopu ocaleli tylko ci, którzy byli w Arce Noego, tak w czasach tego potopu zgorszenia i nieprawości, jaki przeżywamy, ocaleją tylko ci, którzy pozostali wierni Tradycji i Wierze Ojców, dzięki Bractwu Kapłańskiemu św. Piusa X.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz