sobota, 9 czerwca 2012

Widzenie Leona XIII


Według wersji najogólniej przyjętej 13 października 1884 roku, po odprawieniu Mszy św. w kaplicy watykańskiej, Leon XII otoczony kilku kardynałami i członkami Watykanu, zatrzymał się nagle u stóp ołtarza. Stał tam około dziesięciu minut jak w ekstazie, z twarzą prześwietloną jasnością. Poczym udawszy się niezwłocznie do swojego biura, ułożył modlitwę do świętego Michała z zaleceniem odmawiania tej modlitwy wszędzie po każdej cichej Mszy św.
Gdy go zapytano co się przydarzyło, odpowiedział, że w chwili gdy zamierzał opuścić stopnie ołtarza, nagle usłyszał głosy, dwa głosy, jeden łagodny i dobry, drugi gardłowy i twardy, wydawało się, że pochodzą z pobliża tabernakulum.
Usłyszał następująca rozmowę:
Głos gardłowy Szatana krzyczący do Pana:
- Mogę zniszczyć Twój Kościół!
Łagodny głos Pana: - Możesz? Więc czyń to.
Szatan: - Do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy.
Pan: - Ile czasu? Ile władzy?
Szatan: - od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą.
Pan: - Masz czas, będziesz miał władzę. Rób z tym co zechcesz.
Przegląd świeckiego Zgromadzenia Św. Augustyna, grudzień 1981r. New York
2000 lat temu Pan Jezus oddał Swe ziemskie ciało w ręce oprawców, którzy zamordowali Go w okrutny sposób. Wyrok wydali żydowscy kapłani, którzy krzyczeli przed Piłatem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami!" Łk 19.14
„Dobrze wiecie, jest to fakt historyczny, wówczas opublikowały to gazety nowojorskie, że kardynał Bea, w wigilię Soboru Watykańskiego II, złożył wizytę B’nai B’rith, „synom przymierza”, masońskiej sekcie zastrzeżonej wyłącznie dla Żydów, która cieszy się wielkimi wpływami w Zachodnim ruchu „jednego świata”101. Ze swojej pozycji sekretarza Sekretariatu na rzecz Jedności Chrześcijan, właśnie założonego przez Jana XXIII, zapytał ich: „Masoni, czego chcecie?”. Oni mu odpowiedzieli: „Wolności religijnej. Ogłoście wolność religijną, a wrogość między masonami a Kościołem katolickim ustanie!”. Tak więc, otrzymali to, religijną wolność; wynika stąd, że wolność religijna Soboru Watykańskiego II jest zwycięstwem masonerii!”

Istnieje uderzające podobieństwo między tymi, którzy odrzucili Królestwo Jezusa i tymi, którzy odrzucili je na SW II.
Właśnie mija 50 lat od momentu rozpoczęcia bandyckiego Soboru Watykańskiego II , który w Deklaracji o wolności religijnej "DIGNITATIS HUMANAE" zadekretował bałwochwalstwo, czyli duchowy nierząd!
Największym propagatorem wolności religijnej, czyli bałwochwalstwa był Jan Paweł II Wielki Bałwochwalca!
Wybierając wolność religijną, moderniści odrzucili nieomylne nauczanie Pana Jezusa i Jego Kościół a wybrali bałwochwalstwo, czyli duchowy nierząd, którego zazdrosny Bóg nienawidzi. Na miejscu Boga i Jego Przykazań postawili człowieka i jego prawa oraz godność, której gorącym orędownikiem był Jan Paweł II.
Tymczasem człowiek jest wobec Boga prochem, a Pismo Święte mówi:
 "A człowiek gdy we czci był nie rozumiał; porównany jest bydlętom nierozumnym i stał się im podobny" (Ps. 48, 13).
Ponad 120 lat temu Pan Jezus oddał swe Mistyczne Ciało, którym jest Kościół (Kol 1.24) w ręce Swych wrogów- modernistów, współczesnych kapłanów, którzy podobnie jak żydowscy, nie chcieli by On królował nad nimi.
Podobnie krzyżują też oni Pana Jezusa, jak objawiła Matka Boża w La Salette:
Księża, słudzy mego Syna, ci księża przez swoje haniebne życie, przez ich brak szacunku i ich brak pobożności przy celebrowaniu świętych tajemnic, przez ich miłość do pieniądza, przez ich skłonność do zaszczytów i przyjemności, tak, ci księża stali się dołami nieczystości. Tak, życie księży woła o pomstę, i pomsta wisi nad ich głowami. Biada księżom i innym osobom poświęconym Bogu, którzy przez swą niewierność i swoje złe życie na nowo krzyżują mego Syna! Grzechy ludzi poświęconych Bogu wołają do Nieba i wołają o pomstę, i już pomsta stoi przed ich drzwiami, gdyż nie ma już nikogo, aby wybłagać miłosierdzia i przebaczenia dla ludu; nie ma już szlachetnych dusz, nie ma już nikogo, kto byłby godzien złożyć Wiecznemu ofiarę nieskazitelnego baranka dla dobra świata.
Z objawienia św. Faustyny:
Wtem ujrzałam Matkę Bożą, która mi powiedziała: - O, jak bardzo miła dusza jest Bogu, która idzie wiernie za tchnieniem Jego łaski; Ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako Miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia Sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny. Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim Aniołowie.
Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki.
Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak Krzyża na niebie, a z otworów gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krotki czas przed dniem ostatecznym. (Dz 83)
Historia się więc powtarza i sytuacja wygląda następująco:
Żydzi ( nieliczni) czekają na Mesjasza, bo nie uznają Pana Jezusa.
Sedewakantyści czekają na katolickiego papieża, bo nie uznają heretyckich.
Aniołowie drżą na myśl o dniu sprawiedliwości Bożej i gniewu Bożego, moderniści, czyli bałwochwalcy nie drżą (na razie) i nie czekając na nikogo, w dobrych humorach prowadzą ludzi do piekła, chociaż posoborowa łódź nabiera wody i tonie, jak zauważył niedawno kard. Ratzinger, aktualnie Benedykt XVI, choć de facto usycha jak latorośl odcięta od krzewu winnego, podczas gdy znakomita większość ludzi nie wie po co żyje i co się dzieje ale świetnie bawi się jak na Titanicu.
Katolicy wierni Tradycji czekają znając objawienie św. Faustyny, na Zmartwychwstanie Mistycznego Ciała Pana Jezusa, które będzie jednocześnie spełnieniem się zapowiedzianego w Fatimie Tryumfu Niepokalanego Serca Matki Bożej. To było prawdopodobnie treścią Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej, którą objawiła 13 października 1917 r. a której ujawnienia domagała się Matka Boża przed 1960r. Niestety Jej słów dotychczas nie znamy.
Modlitwa do św. Michała Archanioła ułożona przez Leona XIII.
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz